Kody DataMatrix i DotCode stają się coraz popularniejsze i chętniej wykorzystywane zwłaszcza do weryfikacji towarów z różnych dziedzin. Tym razem nadeszła kolej na branżę tytoniową. Nowa dyrektywa europejska TPD (ang. Tobacco Products Directive) ma zapewnić m.in. identyfikację źródeł pochodzenia tytoniu. Walka z nielegalnym handlem wyrobami tytoniowymi dotyczyć będzie również regulacji w kwestii znakowania tego rodzaju produktów. Jak przygotować się do nowych przepisów i co należy wiedzieć o TPD?

Dyrektywa TPD – co to jest?

Według raportu Światowego Banku rocznie w nielegalnym obrocie tytoniem na całym świecie może znajdować się nawet 600 mld pojedynczych papierosów – 10% globalnego rynku tytoniu. Z kolei szacunki na obszarze Unii Europejskiej to ok. 45 mld nielegalnych papierosów. W związku z Komisja Europejska w 2014 roku wprowadziła Dyrektywę w sprawie wyrobów tytoniowych (2014/40/UE). Reguluje ona kwestie produkcji, prezentacji oraz sprzedaży papierosów i wyrobów powiązanych. Co więcej, wraz z nowym prawem powstał ogólnounijny system śledzenia i identyfikacji.

Dyrektywa tytoniowa TPD – od kiedy?

Unia Europejska wprowadziła TPD 20 maja 2014 roku. Jednak na jej rzeczywiste wejście w życie dano branży tytoniowej 5 lat. Wszystko po to, by zakłady mogły w tym okresie przeprowadzić modyfikacje i wdrożyć odpowiednie rozwiązania. Pierwszy etap wejścia w życie nowych przepisów to 20 maja 2019 roku. Nowe wymogi dotyczą papierosów i tytoniu do samodzielnego skręcania. Z kolei w 2024 roku nastąpi drugi etap wejścia w życie kolejnych regulacji i dotyczyć one będą „pozostałych wyrobów tytoniowych”.

Jakie zmiany wprowadza dyrektywa tytoniowa TPD?

Po wejściu w życie każda paczka papierosów będzie musiała posiadać własny niepowtarzalny identyfikator 2D. Zawierać on będzie numer seryjny, miejsce oraz datę produkcji. Ma on umożliwić tzw. Track&Trace, czyli śledzenie ruchu produktu, na każdym etapie dostawy. Niedostosowanie się do nowych regulacji na czas może skutkować grzywną do nawet 200 000 zł lub karą ograniczenia wolności.

Pierwszy odczyt kodu następuje na linii produkcyjnej i jest przekazywany do niezależnej bazy danych zakładu tzw. repozytorium pierwotnego. Następnie dane te będą kopiowane do tzw. repozytoriów wtórnych, czyli kolejnych baz danych. Tam będą one raportowane przez router i uwierzytelniane. W repozytorium wtórnym będą interfejsy, które pozwolą na wgląd Komisji Europejskiej do agregowanych danych, za co odpowiedzialne w Polsce jest Ministerstwo Finansów.

Jakie terminale i drukarki pod dyrektywę tytoniową TPD?

Dyrektywa tytoniowa wprowadza konieczność zmian nie tylko w znakowaniu wyrobów, ale również w wielu przypadkach wiąże się z wymianą sprzętu. Mowa tutaj o terminalach i drukarkach dedykowanych dla branży tytoniowej. Dotychczas używane urządzenia skanujące w tego typu zakładach mogły nie być wyposażone w technologię odpowiednią do sczytywania tzw. kodów 2D. Co więcej, terminale powinny być aktualnie wyposażone w dedykowaną aplikację do kontroli obrotu wyrobów tytoniowych, która umożliwia rejestrację wszystkich zdarzeń uwzględnianych w dyrektywie. W takim wypadku dobrze sprawdzi się np. Zebra TC55.

W przypadku wyboru drukarek do zadruku etykiet wyrobów tytoniowych warto zwrócić uwagę, by była ona przystosowana do drukowania etykiet na opakowania zbiorcze, jak i etykiety wysyłkowe. Urządzenia powinny być szybkie i wydajne, ale również łatwe w instalacji i konfiguracji, by natychmiast były gotowe do pracy. Dokładnie takim rozwiązaniem może być model Zebra ZT420. Zapewni on druk z prędkością do nawet 305 mm/s. Z kolei pamięć 256 MB RAM i 512 MB Flash zadbają o odpowiedni poziom wydajności.